Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzloty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzloty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2011

before summer

Wraz z przybywającą wiosną poprawia mi się niesamowicie humor. Szczerze mówiąc, to moje troski wydają się teraz dalsze niż bliższe. BA. Mogę nawet stwierdzić, że wyzbyłem się większości w zupełności. Nie wiem czemu to odeszło teraz, kiedy nie mogłem przestać myśleć w przeciągu zeszłego roku. W lutym był mój kolejny punkt zwrotny w życiu, może dlatego nie czuję już tego przytłaczającego "poprzedniego" życia. Patrze w przyszłość z nadzieją :3

wtorek, 15 lutego 2011

Hey you

Jak bardzo trzeba się stoczyć, żeby znów zacząć normalnie żyć, normalnie funkcjonować w tym społeczeństwie?
Żeby odzyskać marzenia, żeby pozbyć się strachu? Jeśli teraz znów odżywam, bo tak mi się chwilowo wydaje, zajęło mi to um - 9 miesięcy?
Piękna data na nowe narodziny - można by wręcz rzec, że podręcznikowa :> Choć to jedynie zbieg okoliczności, ale czy na świecie przypadkiem nie ma jedynie przyczyn i skutków?
W każdym razie, powoli wracam, wskakuję na wyższe obroty, choć nie jest to maksimum mojego życia, lecz nie można od razu chcieć maksimum po takim okresie "recesji". Najważniejsze na początek to jest to, że choć odrobinę odzyskałem wiarę w siebie, swoje możliwości. Choć nie wiem ile to uczucie będzie trwać, jak długo się ono utrzyma.